Trzeba zacząć od remontu
Zakup wymarzonego mieszkania to przede wszystkim powód do ogromnej radości. Niemal każdy, kto był zmuszony do mieszkania przez wiele lat w wynajmowanych klitkach lub musiał dzielić mieszkanie z rodzicami przeżywa ten moment jako wyjątkowy. Oczekiwanie na dzień, w którym będzie można wreszcie wprowadzić się do własnego lokum, dłuży się w nieprawdopodobny sposób. Aż wreszcie klucze znajdują się w rękach nowego właściciela i można się wprowadzać. Spacer wśród własnych czterech ścian potrafi niejednego wzruszyć i rozczulić. Ta chwila bywa tak ważna, że zupełnie nie przeszkadzają nawet widoczne gołym okiem usterki, czasami nieestetyczne pozostałości po poprzednich lokatorach, których ulubionym zajęciem było wbijanie gwoździ w ścianę. Pozostały po nich dziury w tynku, zniszczony parkiet i brudne ściany. To nic. Najważniejsze, że wreszcie będzie można mieszkać na swoim. Za każdym razem trzeba mieć świadomość, że mieszkanie kupione od kogoś, czyli na tak zwanym runku wtórnym, może wymagać drobnych napraw i remontów. Bywa to postrzegane jako ryzyko, ale to w gruncie rzeczy duża zaleta tego typu transakcji, bo dzięki takim remontom, można dostosować własne cztery ściany do osobistych potrzeb i zgodnie z własnym gustem.
Trzeba jednak liczyć się z koniecznością przeprowadzenia w pierwszej kolejności generalnego remontu, łącznie z przestawianiem ścianek działowych i wykuwaniem nowych miejsc na drzwi lub wymiana starych drewnianych okien na nowe. O tym jednak nowy właściciel zazwyczaj dobrze wie od chwili, kiedy zdecydował się na zakup tego właśnie mieszkania. Odwiedził je przecież przedtem co najmniej kilka razy, zobaczył jakich prac wymagają poszczególne pomieszczenia i ma czas, aby się do remontu dobrze przygotować, na przykład sporządzając projekty i dokonując zakupu potrzebnych do przeprowadzenia materiałów oraz narzędzi. Konieczność dokonania inwestycji w generalny remont jest zwykle w takich przypadkach rekompensowana zdecydowanie niższą ceną, jaka została zapłacona za mieszkanie.




